Słucham kolejnego audiobooka w podróży i uderzyło mnie stwierdzenie, że jesteśmy tymi, którymi jesteśmy, a nie tymi, którymi staramy się być. Czy to znaczy, że koniec końców nie mamy szans na zmianę? Pracę nad sobą samym? Wierzę, że zmiana jest możliwa, a jednak coś w przywołanym poglądzie mnie czaruje. Może to chodzi o to, by zostać sobą, ale sobą inaczej, jak to proponuje Gestalt?